Już dawno powinnam o tym napisać, bo znam sprawę od kilku miesięcy, ale dziś, w rocznicę śmierci Andrzeja Towiańskiego, jest ku temu okazja. Otóż w Warszawie, w środowisku studenckim powstało Koło Sprawy Bożej, wzorowane na tym z XIX wieku. Przewodzi mu młoda dziewczyna, która przyjęła imię Rachela. Jest aktywna na Instagramie pod nickiem hic_natus_est_conradus.


Szanowna Pani Agnieszko, czy wiadome jest, jaki był stosunek Andrzeja Towiańskiego i towiańczyków do takich spraw jak aborcja czy mniejszości seksualne (i generalnie rzecz biorąc, idei, które dzisiaj nazwalibyśmy "lewicowymi")? Domyślam się, że skoro wierzyli w Pana Boga, to powinni byli mieć stosunek do aborcji co najmniej krytyczny, ale nie mam 100% pewności. Uprzejmie proszę o odpowiedź. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńNigdzie nie znalazłam bezpośredniej wypowiedzi na ten temat albo nie pamiętam. Z pośrednich mozna wywnioskować, że stosunek do tych spraw był krytyczny. Towiański bardzo przestrzegał Dekalogu. Przykazanie "Nie zabijaj" było dla niego święte. Sam miał 9 dzieci.
UsuńTak też myślałem. W związku z tym podejrzewam, że Andrzej Towiański "przewraca się w grobie", widząc to współczesne tzw. Koło Sprawy Bożej z Warszawy. Miałem początkowo pozytywny stosunek do neo-KSB, ale gdy w pewnym momencie zobaczyłem, że jego "przewodniczka", p. Rachela (skądinąd, w prywatnej rozmowie sympatyczna osoba) promuje w Internecie ww. idee, łącznie z "prawem" do aborcji, to pomyślałem sobie, że jej KSB to jakieś nieporozumienie. Może p. Rachela nie zna idei towianizmu? Może jest "wewnętrznie rozdarta", jak na romantyków przystało? Nie wiem, ale pomyślałem, że dobrze by było Pani to powiedzieć. Mistrz Andrzej by się za nią modlił. Pan Bóg pewnie liczy na nawrócenie p. Racheli. Nie chcę tu jątrzyć ani podjudzać, ale przymykać oczu na ten dysonans pomiędzy prawdziwym, oryginalnym KSB a jego nową "podróbką" chyba też nie powinienem. Dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam.
UsuńZgłębię temat. Pozdrawiam również.
UsuńPrzeciez ten zmarly na zdjeciu to Z.Krasinski!
OdpowiedzUsuńNo, jednak nie. Krasiński miał dość gęste włosy i wąsy na łożu śmierci (są dostępne zdjęcia w internecie) i prosty nos. Poza tym był dużo młodszy od Towiańskiego (miał zaledwie 47 lat).
Usuń